Obudził mnie wkurzający dzwonek mojego telefonu. Czy już wspominałam,że nienawidzę tak rano wstawać? Powoli zwlekłam się z łóżka, wyłączyłam budzik i podeszłam do szafy, wybrałam sobie bralet w kwiatki, miętowe vansy, podarte spodnie i kremowy sweterek.
Napisałam do Ali w co się ubieram. Kiedyś wymyśliłam, że będziemy ubierać się podobnie, raz strój wybiera ona raz ja, dziś moja kolej.Poszłam do łazienki, ubrałam się i uczesałam włosy robiąc z nich wysokiego koka. Wykonała poranne czynności i zeszłam do kuchnii gdzie czekała na mnie mama ze śniadaniem. Przywitałam się z mamą i siadłam na krześle smarując kromkę chleba nutellą. Zjadłam śniadanie i pobiegłam na górę po moją torbę, którą wczoraj wieczorem spakowałam. Mój pokój jest dość przeciętny utrzymany w biało- fioletowych kolorach. Lubię go :) Spędzam w nim naprawdę dużo czasu. 
Popatrzyłam na zegarek, zaraz będzie autobus! Zbiegłam po schodach i szybkim krokiem ruszyłam w stronę przystanku.Na nim już stało kilka osób. W samą porę! Pojawił się autobus. Weszłam do pojazdu i ruszyliśmy. Po kilku minutach dojechaliśmy na przystanek, na którym wysiadłam. Zerknęłam na zegarek za 5 min. zaczyna się lekcja angielskiego. Cholera! Na szczęście szkoła jest już niedaleko. Zaczęłam biec.Za chwilę byłam już pod bramą szkoły. Przystanęłam na chwilę by złapać tchu, ktoś mnie popchną, wywaliłam się. No kurwa! Chodzić nie umie?! Ktoś mnie chwyta za biodra pomagając wstać, jestem taka wściekła,że od razu zaczynam krzyczeć : Nie umiesz chodzić, kurwa czy co?!- otrzepałam się i w końcu popatrzyłam się na Niego, zamarłam, za chwilę byłam już czerwona jak burak. Zaczą się tłumaczyć: Przepraszam nie chciałem, śpieszę się. Na pewno nic ci nie jest?- popatrzył się na mnie troskliwie swoimi pięknymi paczałkami. Ledwo z siebie wydusiłam, że ,,wszystko ok''. Poklepał mnie po plecach uśmiechną się szeroko i zaraz go nie było. A ja tak stałam nie mogąc uwierzyć w to co się stało. Chris się to mnie odezwał! TAK, TEN Chris! Te ciacho z 1 klasy liceum! och... Moje myśli przerwała moja przyjaciółka Ali: gdzie ty łaziłaś już się lekcja zaczęła! Znowu dostaniemy ochrzan od pani Berton! Chodź!- pociągnęła mnie za rękę i zaczęła biec, zmuszając mnie do tego samego. Za chwilę wpadłyśmy do klasy zdyszane. Oczywiście musiałyśmy jeszcze wysłuchać kazania i dopiero usiadłyśmy w ławce. Na przerwie jej wszystko opowiem,zawsze jej wszystko mówię. Z Alice znamy się praktycznie od zawsze. Poznałyśmy się w przysłowiowej piaskownicy,ponieważ kiedyś mieszkałyśmy niedaleko od siebie, potem się przeprowadziłam. Od zawsze bawiłyśmy się razem na podwórku, razem poszłyśmy do tej samej klasy w szkole podstawowej . Siedziałyśmy razem w ławce i wracałyśmy do domu. Jak widać byłyśmy praktycznie nierozłączne.Alice pełniła rolę mojej siostry, o której zawsze marzyłam, jednak nigdy jej nie miałam.Mimo że spędzamy ze sobą tak dużo czasu nigdy się nie nudzimy. Dlaczego? Mamy bardzo podobne zainteresowania i staramy się razem je rozwijać.Ali (bo tak ją nazywam) ma wspaniały charakter. Jest bardzo spokojna i w zasadzie nigdy nie kłóci się ze mną. Wiem, że zawsze mi pomoże i mogę na nią liczyć. Jej dużym problemem jest to, że nie potrafi łatwo nawiązywać kontaktów z innymi i w takich sytuacjach jest małomówna.Myślę, że mam ogromne szczęście, że mam przyjaciółkę, taką jak Ona. Jest ona dla mnie prawie jak siostra. Mam nadzieję, że nigdy nie będziemy musiały się z nią rozstawać i nasza przyjaźń będzie zawsze tak mocna, jaka jest teraz. Zadzwonił dzwonek, czy ja naprawdę całą lekcję przemyślałam o mojej przyjaźni z Ali? LOL Wzięłam Ali za rękę i pociągełam w stronę okna i zaczęłam opowiadać: Zgadnij na kogo dzisiaj wpadłam! No zgaduj! wiem,że nie zgadniesz! Chris'a! Tak, tego z 1 liceum! - i zaczęłam piszczeć a Ali razem ze mną, skakałyśmy tuląc się do siebie jakbyśmy wygrały coś na loterii! Niby taka błachostka, a tak cieszy...Potem jej opowiedziałam ze szczegółami.
Może moje życie nie jest takie złe? Mam cudowną przyjaciółkę, którą ostatnio zaniedbuje przez swoje urojenia... Ale czas to zmienić! Od dziś Najważniejsza jest moja przyjaciółka z którą zamierzam spędzać każdą wolną chwilę aż będzie miała mnie dość :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz