Lily sięgnęła po butelkę i położyła ją na środku kułka, które utworzyli siadając po turecku na podłodze.Pierwsza kręci Lil, wypadł jej Chals. A dziewczyny tylko zachichotały, wybrał prawdę.
-Lubisz lody?- Li podniosła jedną brew, ledwo powstrzymując się od śmiechu.
-Zależy w jakim znaczeniu-uśmiechnął się głupawo, a wszyscy zaczęli się śmieć.
-We wszystkich znaczeniach- lily uśmiechnęła się chytrze. Wszyscy zaczęli się w niego wpatrywać z ciekawością.
- Lubię lody we wszystkich znaczeniach- uśmiechną się dumnie, a dziewczyny tylko zamruczały. Zakręcił butelką, wypadła Al, która wybrała prawdę.
- Przedstaw się i swoje koleżanki- uśmiechną się a dziewczyny były zawiedzione tak mało ,,interesującym-dla nich-pytaniem'' .
-Jestem Alice, dla przyjaciół Ali i mam 15 lat. To jest Victoria- wskazała na Vic, która w tym momencie zaczęła robić seksowne pozy- ma tyle samo lat co ja. A to jest Lily- pokazała na li- jest o rok starsza. Wszystkie mieszkamy w Sheffield.- odpowiedziała z entuzjazmem, zakręciła butelką, wypadła Vic, która wybrała wyzwanie. Wszyscy tylko zrobili ,,uuuu''.
-Pocałuj osobę z tego pokoju o której kiedykolwiek myślałaś pod kontem erotycznym- Al uśmiechnęła się chytrze. Vic na chwilę się speszyła ale za chwilę odwaga jej wróciła. Al szybko wyciągnęła smartfona i zaczęła nagrywać. Vic pewna siebie przysunęła się do Leo i go namiętnie zaczęła całować, siadła mu na kolana i zaczęła bawić się jego włosami nie odrywając się od ust chłopaka. Leo był w takim szoku, że nie mógł jej odrzucić ale zaraz oprzytomniał i chciał się od nie oderwać ale ona oplotła swoje nogi wokół jego tali. Po sekundzie się od niego oderwała bo brakowało jej tlenu i popatrzyła się na niego zwycięsko oblizując wargę.- Zabierzcie ją ode mnie!- krzykną w desperacji, a dziewczyny wybuchnęły niekontrolowanym śmiechem turlając się po podłodze. Charlie po chwili do nich dołączył ale postanowił wyswobodzić przyjaciela odrywając od niego Vic, która tym faktem nie była zadowolona. ,,Ale one się naćpały'' powiedzieli do siebie równocześnie Charlie i Leo.W tym samym momencie do garderoby wszedł menadżer BAM: - Co tu się dzieję?!- pyta obużony.Chłopcy szybko wstali i wyszli z garderoby aby wszystko mu wyjaśnić. -Możemy je wziąść ze sobą do hotelu?- zapytał Leo- Widzisz w jakim są stanie! Nie możemy ich tak zostawić!- dodał Chals, menadżer pokręcił głową.
-Wiecie, że ja powinienem to zgłosić jeśli one coś wzięły?- zapytał ich.
- Nie rób tego!Zrób to dla Nas!- powiedział Leo z desperacją w głosie
-A gdzie one będą spały?- zapytał ich menadżer.
- No z nami!- krzyknęli równocześnie zirytowani.
- Co ja się z wami mam...- westchną zrezygnowany- Tylko żadnych numerów!- pogroził im palcem- Nawet nie myślcie o niczym więcej niż spanie w jednym łóżku! Bo jak Was przyłapie to zadzwonie do rodziców i wszystko im opowiem.- powiedział groźnie. Chłopaki tylko pokiwali głową w zrozumieniu i weszli do garderoby gdzie zastali śpiące dziewczyny na kanapie. Ochroniarze pomogli przenieść dziewczyny do ich samochodu. Charls wzią Vic na kolana a Leo Lily, Al leżała-spała-siedziała między nimi. Gdy tylko się usadowili:
- Ja nie biorę Vic! Wolę nie ryzykować,że się w środku nocy obudzi i zacznie mi nie wiadomo co robić!- krzykną przerażony Leo.Charlie się tylko zaśmiał na jego słowa
-No bardzo zabawne! Ona naprawdę mnie przeraża! Weź! obudzi się w nocy i zacznie mnie macać!- Charls zaśmiał się i uciszył Leo by nie obudził dziewczyn.
- Ok, Ok to ja wezmę Lily i Vic a ty Ali. Może być?- zapytał rozbawiony. Leo pokiwał tylko głową. Gdy dotarli do hotelu nie odbyło się bez pomocy ochroniarzy.
*pokój hotelowy Charliego*
Dziewczyny leżały na łóżku a Charlie grzebał w swoich rzeczach szukając dwóch koszulek, bo stwierdził,że dziewczyny powinny spać w czymś wygodnym. Wybrał dwie białe luźne podkoszulki i położył je na łóżku. A sam zaczą się rozbierać by się przebrać, chyba nie zauważył, że Lily się obudziła i zaczęła go nagrywać. Gdy został w samych bokserkach Lily już się nie powstrzymała i zaczęła się głośno śmiać. - Co ty robisz?!-powiedział dość głośno oburzony Charls, szybko wciągając na siebie spodenki. - Oglądam striptiz, ale nie licz,że ci zapłacę bo to było huj*we! - odrzekła Li zadowolona i znowu zaczęła się śmiać, na co Charls tylko prychną i założył koszulkę. -Masz- żucił w nią koszulką- przebierz się będzie ci wygodniej spać- powiedział Charlie, na co Lily się tylko uśmiechnęła.- Pomożesz?- zapytała gdy nie mogła ściągnąć z siebie koszulki.Charlie niepewnie do niej podszedł i jej pomógł. Li rozpieła spodnie i czekała aż Charlie jej je ściągnie.- ściągniesz?- rzuciła seksownie Li, chłopak niepewnie pociągną za materiał i je ściągną.-Teraz ci się podobam?- zapytała puszczając mu oko. Była ubrana w koronkową czarną bieliznę.
Li widząc jego niepewność siadła na niego okrakiem łapiąc go za jego ,,skarby'' . - A teraz?-zapytała zadziornie, Charlie tylko wciągną szybko powietrze czując, że ściska jeszcze mocniej. Dziewczyna rzuciła go na łóżko i zaczęła namiętnie całować, Charlie oderwał ją od siebie.
- Przestań się wydurniać i się ubierz!- warkną mając dość tej chorej sytuacji. Nie to, że lily mu się nie podoba ale nie chce jej wykorzystać bo ona pewnie z tego i tak nic nie będzie pamiętać. Gdy chłopak zauważył,ż dziewczyna nie zamierza się ubrać tylko bawi się swoim ...stanikiem?! - Co ty robisz?!- zapytał zdezorientowany. - ściągam stanik?- zapytała z ironią- sypiam bez stanika- dodała poruszając znacząco brwiami, a Charlie zrobił tylko facepalm i westchną zrezygnowany, stwierdził,że jej pomoże i po chwili była już w koszulce. -A co z Vic?- powiedział cicho sam do siebie. Westchną i podszedł do niej z koszulką, siadł delikatnie na niej okrakiem zaczą ściągać koszulę następnie uporał się ze spodniami.- Ona też śpi bez stanika- oświadczyła Li wyglądając znad telefonu, którym nagrywała całą sytuację. - OMG! weź to wyłącz!!- warkną już mega wkurzony chłopak, na co Lily tylko zaczęła się śmiać. - No ściągasz jej stanik czy nie? Powiem ci w sekrecie, że Vic ma z Nas największe i najładniejsze piersi- puściła do niego oczko. - To sama ją rozbierz! To twoja przyjaciółka!- rzucił Charlie. - Nie będę macać swojej przyjaciółki!- powiedziała Li, na co Charls tylko westchną. Był ciekawy tego co powiedziała Li więc ściągną z niej stanik, popaczał się chwilkę i założył na nią koszulkę a Li się tylko skręcała ze śmiechu. - Wiedziałam, że będziesz chciał sprawdzić! Zboczeniec!- krzyknęła dziewczyna, Vic tylko się przewróciła na drugi bok. ,,OMG! Zwarjuję!'' pomyślał Charls i opadł na łóżko.
- śpij!- szepną chłopak. Zaczą odpływać gdy poczuł czyjeś ręce na sobie, otworzył oczy. Vic się w niego wtuliła. - Pewnie ma jakiś sen erotyczny- szepnęła Li chichocząc pod nosem.Włączyła kamerę.
- połóż jej rękę na tyłku to się dowiesz o kim- powiedziała dziewczyna.
- A jak to zrobię pójdziesz spać?- zapytał zrezygnowany. Li zgodziła się więc Charls delikatnie położył rękę na jeden z jej pośladków, nic, więc mocniej je ścisną. Vic tylko mruknęła coś typu ,, Leo, gdzie z tymi łapami?''. Li zaczęła się śmiać jak głupia, Charls razem z nią. Gdy przestali się śmiać szybko zasnęli z ,,nadmiaru wrażeń''.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz